sfrustrowane kobiety

By admin, March 10, 2010 9:36 am

Andrzej: No, jak są sfrustrowane w swoich związkach, to okazanie im odrobiny
serca sprawi czasem, że można je mieć…
Kasia: Ja tego nie neguję, tylko jestem przeciwna takim stereotypom.
Andrzej: Ale ten stereotyp jest zabójczy dla mężczyzn. Bo jeżeli mężczyzna tak
myśli o kobiecie, to w jego głowie istnieje pewien filtr, który pozwala mu
doświadczać w kontakcie z kobietą tylko tego, co przez ten filtr przejdzie.
Kasia: Czyli jak sobie znajdzie cudowną cnotliwą osiemnastkę, mając lat
czterdzieści dwa, to ma olbrzymią szansę, że za chwilę ta – już dwudziestolatka
- odwróci się i pójdzie w diabły,
zgodnie z tym jego podejrzliwym stosunkiem do kobiet.
Andrzej: Tak. Spełni się ta przepowiednia, bo jego wybranka nie otrzyma
potwierdzenia swojej wartości. Jej niezależne zachowania on będzie brał za
lekceważenie, brak miłości i troski. No i dzięki temu filtrowi w głowie
mężczyzny, dziewczyna będzie działać zgodnie z jego lękami i przekonaniami.
Kasia: Słuchaj, Andrzej. Parę rozdziałów wcześniej mówiłeś, że jeżeli powtarzamy
naszemu partnerowi, jaki jest cudowny, wspaniały, jaki dobry i jaki mądry, i jak
pięknie piecze pączki, i jak cudownie wymył podłogę w kuchni, to on się od tego
wcale taki wspaniały nie robi. Znajdźmy więc różnicę między kreowaniem
rzeczywistości poprzez słowa i poprzez myślenie, a kłamstwem, które tej
rzeczywistości nie zmienia. W słowie „kłamstwo” jest pies pogrzebany.

Poczekaj

By admin, March 10, 2010 9:36 am

Kasia: Poczekaj, zanim porozmawiamy o konfrontacji, przytoczmy jeszcze przykłady
na te narracje. Mężczyzna zawsze odejdzie do innej, młodszej.
Andrzej: No, to jest też taki mit, prawda?
Kasia: Ale bardzo często mężczyźnie, któremu to w ogóle nie przyszło do głowy,
zaczyna świtać, czyby rzeczywiście nie prysnąć.
Andrzej: No, ale zauważ, że to się tworzy w relacji dwojga ludzi, bo kobieta,
która żyje z takim przekonaniem, staje się podejrzliwa i może zrobić dwie rzeczy:
żyć w rezygnacji, że to i tak się stanie, więc nie ma się co starać o faceta,
albo walczyć na swój sposób, to znaczy kontrolować go, pilnować, sprawdzać.
Jedna i druga strategia powoduje, że ów mężczyzna nie otrzymuje od niej jakiegoś
pozytywnego przekazu o swojej wartości.
Kasia: Czuje się niekochany…
Andrzej: Czuje się niekochany, odrzucony, kontrolowany, nieważny… I zaczyna
szukać na zewnątrz tego, czego nie ma w związku. Ale to
samo dzieje się z kobietami. Bardzo wiele kobiet, zdominowanych, kontrolowanych,
porzuconych emocjonalnie w małżeństwie czy w związku, patrzy na zewnątrz,
poszukuje mężczyzn, którzy będą dawali miłość.
Kasia: I wtedy mamy do czynienia z mitem: Każda kobieta jest dziwką, bo również
taki istnieje.
Andrzej: Mężczyźni mówią w ten sposób, co mnie wkurza, ale tak mówią. To jest
taki narcy-styczno-obronny aspekt męskiego myślenia…
Kasia: Mówią, że każdą kobietę można „wyjąć”, rozumiesz, że my wszystkie czekamy,
aż się ktoś pojawi…A szczególnie można mieć każdą kobietę po czterdziestce, bo
one tylko wyją do księżyca.

wszystkie kobiety…

By admin, March 10, 2010 9:35 am

Andrzej: Na przykład, że wszystkie kobiety powinny się poświęcać, że powinny
dbać o dom, ich osobiste interesy są mało ważne. To jest najbardziej podstawowy
stereotyp. I zauważ, że te opowieści rodzinne, te jakby narracje, zawsze się
zaczynają od słowa „wszyscy”. Wszyscy mężczyźni, wszystkie kobiety.
Kasia: To jest tak jak z „zawsze” i „nigdy”.
Andrzej: Słowo „wszyscy” jest jakby uniwersalną regułą, która porządkuje świat,
porządkuje nasze doświadczenia, a więc jeśli tak jest, to wszyscy muszą się do
tego dostosować. Jeśli trafię na fajną dziewczynę, to jest czysty przypadek.
Kasia: No, powiedzmy, że przypadkiem facet trafił, a wbito mu w łeb, że kobieta
powinna się poświęcać, że jej interesy nie są za bardzo ważne i że właściwie
kobiety są głupsze niż mężczyźni.
Andrzej: Bardzo wiele jest takich przekazów, takich narracji w związkach.
Kasia: Ale co się wtedy dzieje z tą fajną kobietą, na którą trafił?
Andrzej: No, albo dziewczyna poddaje się, gdyż presja faceta, który tak myśli,
jest bardzo duża, albo stawia veto i ryzykuje na przykład, że mężczyzna odejdzie
czy będzie zły, niezadowolony. Ale stawiając veto, wybija się z takiej narracji,
mówi: Ja jestem inna, ja świata tak nie widzę,i: Zobacz, jeśli mnie dopuścisz do inności, to może się stać coś dobrego. Nie
będę tylko potwierdzała twojego scenariusza życiowego, ale wniosę do naszego
związku coś, dzięki czemu ty możesz być inny, a nie będziesz tylko aktorem w
pisanym przez pokolenia scenariuszu rodzinnym. I dlatego jest niezwykle ważne,
żeby w związku dochodziło do konfrontacji.

mężczyźni

By admin, March 10, 2010 9:35 am

Kasia: Czyli powiedzenie wszyscy mężczyźni są tacy sami, funkcjonujące wśród
prawie wszystkich kobiet, zaznaczam „prawie”, bo nie wśród wszystkich – a nie
znaczy ono, że wszyscy mężczyźni są dobrzy, opiekuńczy, wspaniali, myślący,
inteligentni, z poczuciem humoru, lecz że każdy chłop jest prostakiem, nie
zrozumie nigdy kobiety, jak się pojawi inna, to odejdzie, wyko-
rzysta każdą okazję, żeby kogoś poderwać na boku – to popularne wśród pań
powiedzenie jest, że tak się wyrażę, pokoleniowym przekazem od kobiet, które
były porzucane przez swoich mężów czy zdradzane. No, a jak obciążona tym kobieta
dostaje od losu fantastycznego faceta?
Andrzej: Jeśli w ogóle do tego dojdzie, jak go rozpozna, skoro uważa, że wszyscy
są beznadziejni?
Kasia: Ale przypuśćmy, że trafi jej się – choć wcześniej uprzedzałeś, że zawsze
się dobieramy na jakimś poziomie – facet, który nie będzie kompletnym
skurczybykiem.
Andrzej: To czeka go ciężki los.
Kasia: Właśnie.
Andrzej: Będzie się musiał jakoś skonfrontować z tym gotowcem, w którym ona
będzie chciała go umieścić: że nie należy mu ufać, że jedyne, o czym myśli, to
seks, że nie należy mu dawać jakiegoś kredytu zaufania. Czeka faceta ciężki los.
Kasia: I w którymś momencie on się okaże skurczybykiem.
Andrzej: Może do tego dojść. Będzie miał tak mało pozytywnych informacji, które
by go rozwijały, że zacznie gasnąć, kisnąć, poszukiwać kontaktów z ludźmi na
zewnątrz związku, z kobietami, które go rozumieją. W ten sposób się zrealizuje
ten scenariusz.Tu można mówić o samo-sprawdzającej się przepowiedni.
Kasia: A jakie przepowiednie dotyczą kobiet?

Chcę ci powiedzieć

By admin, March 10, 2010 9:35 am

Andrzej: Chcę ci powiedzieć, że jeżeli na przykład partnerka nazwie swojego
chłopa ciemnym, to go określi…
Kasia: …i ściemnieje chłopak…
Andrzej: Kiedy powie o nim „ciemny” w tym znaczeniu, że czegoś nie rozumie, że
jest głupi, że pewna rzeczywistość jest mu niedostępna, to może dojść do tego,
że naprawdę będzie myślała: Po co ja mu mam o tym mówić, kiedy on i tak nie
zrozumie. On zacznie się denerwować, że jakaś przestrzeń jej doświadczenia nie
jest dla niego dostępna, i będzie się złościł. Ona będzie to traktowała jako
przejaw prymitywizmu, przejaw braku kultury i zrozumienia. No i będzie się
utwierdzała w swoim przekonaniu, że jest ciemny.
Kasia: Chyba rozumiem, o co chodzi. Jak się powie: ty idioto, to ten człowiek
automatycznie będzie się zachowywał jak idiota. A jak będzie traktowany jak idiota, to sobie
pomyśli: Skoro jestem idiotą, w ogóle nie będę się zajmował takimi rzeczami.
Andrzej: Może tak być. Ale raczej nie chodzi o to, że jak do kogoś powiemy: ty
durniu, to on się stanie durniem. Nie chodzi o taką czarnoksięską moc. Chciałem
powiedzieć, jak nasze przekonania dotyczące ludzi, ich zachowań czy ich widzenia,
wymuszają niejako na tych ludziach wpasowanie się w taką wizję. To działa trochę
jak samosprawdzająca się przepowiednia. Jeśli kogoś określimy jako nieczułego,
zacofanego lub mało bystrego, to nie będziemy podejmowali z nim pewnych tematów,
nie będziemy słuchali jego opinii i wtedy to się stanie – partner wyda nam się
taki, jakim go określiliśmy. W związkach to jest kapitalne zagadnienie. Mało kto
sobie zdaje sprawę z tego, że mówiąc lub myśląc o naszym partnerze, w gruncie
rzeczy nie tylko go opisujemy, także go kreujemy, tworzymy.